13 września 2013

Oko dnia - Jonathan Carroll

WYDAWNICTWO: SALAMANDRA

Jonathan Carroll od lat pozostaje jednym z moich ulubionych pisarzy. Cenię sobie jego twórczość, śledzę ją i nieustannie jestem spragniona nowych powieści tego autora. Jest on dla mnie autorytetem jeśli chodzi o pisarstwo, przelewanie swoich wyobrażeń na papier. Jest też jedną wielką zagadką, chciałabym wiedzieć skąd czerpie inspirację do swoich książek. Jego wyjątkowość sprawia, że trudno nadać jego twórczości jakąkolwiek etykietę. Na Wikipedii znajdziecie informację, że jest to pisarz fantasy, ale według mnie jest to wciąż za wąskie określenie, dla twórczości tego autora. 

Przedstawiając Carrolla postanowiłam zacząć od książki "Oko dnia". Nie jest to powieść, lecz dziennik pisany przez Jonathana Carrolla w formie bloga. Jeśli chcecie poznać autora, najlepiej poznacie go czytając jego dziennik. Jest to człowiek, który zwraca uwagę na takie szczegóły, których większość z nas nie zauważa w swojej codziennej egzystencji. Poniżej przedstawiam wam fragment "Oka dnia":

lipiec 2004

14.07

Co najmniej kilka razy w tygodniu widzę pewną bezdomną, która kręci się po okolicy. Od czasu do czasu goli głowę na zero, a zimą chodzi w szortach i japonkach. Czasami patrzy jasnym wzrokiem, ale najczęściej ma w oczach szaleństwo albo paranoję. Choć wydaje się niegroźna, jej widok mnie denerwuje i omijam ją szerokim łukiem.
Dzisiaj, wracając do domu, przechodziłem koło kwiaciarni, gdy pojawiła się w drzwiach, niosąc dwa kwiaty o smukłych łodygach. Były piękne, tak jasnoróżową barwę mają tylko kwiaty kwitnące w tropikach albo w pełni lata. Kobieta trzymała je w lewej dłoni z wyrazem zachwytu na twarzy. Nigdy nie widziałem jej tak uśmiechniętej.
Ogarnęły mnie dziwnie mieszane uczucia. Istna sałatka emocji: radość, wstyd, zdziwienie, zaskoczenie. Czy kupiła te kwiaty? Czy dostała je od kogoś? Czy niosła je pod wskazany adres? Jej widok wywrócił mnie i moje wyobrażenie o niej na nice.
Jak widzicie, trudno jest mi w tym przypadku napisać recenzję, z tego powodu, że jest to dziennik pisarza, a ten rodzaj twórczości, myślę że nie powinien podlegać ocenie, innej niż "ciekawy" bądź "nieciekawy". Jednak, polecam zapoznać się z tym książkowym blogiem, być może będzie to dla was początek, podczas którego wejdziecie w dziwny świat Jonathana Carrolla i nie będziecie chcieli już z niego wyjść. Słowo końcowe, tym razem nie będzie oceną, a zapowiedzią wizyty Jonathana Carrolla w Polsce, która będzie miała miejsce pod koniec października, autor odwiedzi Poznań, Warszawę i Kraków (oczywiście wybieram się do jednego z tych miast, w związku z tym wydarzeniem). Pisarz będzie promował swoją nową książkę pt. "Kąpiąc Lwa".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.