12 września 2013

Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy - Martin Lindstrom

 WYDAWNICTWO: ZNAK

Czy zdarza wam się wrócić ze sklepu, rzucić zrezygnowane spojrzenie na zakupy i stwierdzić, że właściwie to, czym przed chwilą byliście zachwyceni nie jest wam wcale do życia potrzebne? Jeśli tak, zajrzyjcie do tej książki, dowiecie się z jakich chwytów korzystają wielkie korporacje, by namówić was do kupna danego produktu. Jeśli zaś jest tak, że zawsze kupujecie tylko to, co faktycznie potrzebne, to podziwiam, ale i tak polecam tą książkę, ponieważ zawsze jest dobry moment, by dowiedzieć się czegoś nowego. 
Autor, Martin Lindstrom, specjalista do spraw brandingu (budowanie świadomości marki) i neuromarketingu (tu), odpowiada na najbardziej intrygujące pytania związane z naszym codziennym życiem. Dlaczego niektórych z nas pociąga jakaś określona znana marka? Czy widok uśmiechniętego dziecka na plakacie czyni reklamę bardziej przyjazną, i czy tym samym, chętniej kupimy reklamowany produkt? Czy seks w reklamie paneli podłogowych, faktycznie sprzyja promowaniu marki? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedzi w książce Lindstroma. 
Przyznam się, szczerze, że do momentu przeczytania tej książki, odpowiedzi na wyżej postawione pytania, wydawały mi się oczywiste. Tymczasem, okazuje się, że cała sprawa jest bardziej skomplikowana i nie wszystko jest takie, jak mi się dotychczas wydawało. Myślę, że jest to bardzo dobra lektura, nie tylko dotyka tematu, który na co dzień istnieje w życiu każdego z nas, ale również ukazuje silne narzędzie, jakim jest neuromarketing, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym świetle. W tym miejscu proponuję zastanowić się, jakie problemy moralne, etyczne, niesie za sobą taka forma badań.
Czy wpływanie na ludzki umysł, za pomocą różnego rodzaju sztuczek, nie jest już jakąś próbą programowania ludzi dla swoich własnych potrzeb? Czy nie mamy do czynienia z zaczynającym się z wolna procesem kontrolowania myśli? - który został już przecież opisany, w książce "Rok 1984" G. Orwella. Z tym pytaniem was zostawiam i życzę miłej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.