6 kwietnia 2014

Odmieniec - Philippa Gregory

WYDAWNICTWO: Egmont
LICZBA STRON: 288
MOJA OCENA: 4/10
Siedemnastoletnia Izolda zostaje zamknięta w klasztorze, aby nie mogła dochodzić swoich praw do spadku po zmarłym ojcu. Kiedy zakonnice, nad którymi sprawuje pieczę jako przełożona, zaczynają lunatykować i zdradzać oznaki obłędu, do opactwa Lucretili przybywa młody nowicjusz Luca Vero, by na polecenie samego papieża wyjaśnić sprawę. Luca i Izolda, zmuszeni stawić czoło największym lękom świata średniowiecznego – czarnej magii, wilkołakom, szaleństwu – rozpoczynają poszukiwania prawdy, swojego przeznaczenia, a także miłości...
Źródło opisu:  Lubimy Czytać

Skończyłam przed chwilą czytać tą książkę i muszę przyznać, że nie wiem, co o niej powiedzieć. Najchętniej określiłabym czas poświęcony na jej lekturę, jako kompletnie zmarnotrawiony. Choć historia zapowiadała się całkiem ciekawie, zarówno jej przebieg, jak i finał, pozostawiły po sobie wrażenie braku pomysłu, oszukanego naciągania fabuły oraz pozbawienia wszelkiej tajemnicy. W ostatecznym rozrachunku, wszystko stało się jasne jeszcze zanim akcja zdążyła się rozwiązać. Relację pomiędzy bohaterami zaginęły gdzieś pod przykryciem dużej ilości dialogów, które raczej przypominały oddawanie się "ględzeniu" niż rozmowom.

Zakon Augustianek, ponieważ tutaj rozgrywa się główna akcja, bardziej niż historyczny zakon, przypomina mi coś w rodzaju "domu strachów", w którym niby nic się nie dzieje, a jednak są takie wydarzenia, które potwierdzają, że coś tu jest nie tak. Niemniej jednak zupełnie brakuje mi w tej książce tajemniczości. Wcześniej niż w połowie drogi, czytelnik zaczyna przewidywać dalszą akcję, która w rezultacie wcale go nie zaskakuje. Choć książka jest dosyć krótka, jej lektura ciągnie się jak flaki z olejem. W pewnym momencie zaczęłam zwyczajnie mieć nadzieję, że już wkrótce skończy się ta katorga. 

Wniosek nasuwa mi się następujący, albo jestem już za stara na książki dla młodzieży (o co, mimo wszystko się nie podejrzewam), albo "Odmieniec" to kompletne nieporozumienie i wynik jakiegoś kiepskiego eksperymentu. Książki zdecydowanie nie polecam, natomiast jeśli ktoś z was, ma zgoła odmienną opinię na jej temat zachęcam do podzielenia się nią w komentarzach. Ciekawi mnie, jak inni czytelnicy odebrali tą lekturę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.