8 marca 2015

Filozofia francuska w epoce oświecenia - Zbigniew Drozdowicz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Fundacji Humaniora
Kategoria: Filozofia
Strony: 167
Moja ocena: 9/10

Ostatnimi czasy wiele czytam na temat oświecenia francuskiego, ponieważ jest to jeden z elementów mojej pracy licencjackiej. W tej chwili najbardziej interesują mnie powody formułowania koncepcji stanu natury w nowożytności, oraz "rozbiórka" tego "trendu" na części pierwsze. Po książkę Zbigniewa Drozdowicza sięgnęłam w celu odnalezienia pewnych wskazówek.

Choć "Filozofia francuska w epoce oświecenia" nie zawiera odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, jest to lektura niezwykle interesująca. Autor pokazuje oświeceniową Francję we wszystkich jej barwach, ekonomicznych, politycznych i przede wszystkim filozoficznych. Książka rozpoczyna się wprowadzeniem czytelnika w klimat francuskiego oświecenia. Historia odsłania się przed czytelnikiem stopniowo, ukazując swoje kolejne barwy. Dzieło rozpoczyna się opisem rozmaitych kryzysów, którym ówczesna Francja musiała stawić czoła. Pozwala to w jakimś stopniu "wczuć się" w sytuację tamtejszych ludzi i tamtejszych filozofów.

Żałuję, bo wydaje mi się, że autor książki potraktował filozofię Jeana Jacquesa Rousseau z przymrużeniem oka. Przynajmniej w tej książce. Zwróciłam na to uwagę, ponieważ badam filozofię Jeana Jacquesa Rousseau, właśnie w ramach pracy licencjackiej. Choć Zbigniew Drozdowicz podkreśla, że francuski filozof jest postacią wielobarwną, którą trudno zamknąć w jednoznaczne ramy, odniosłam wrażenie, że opisał go z dużo mniejsza życzliwością i uwagą, niż pozostałych filozofów tamtego okresu. Uważam, że autor za bardzo oddziela od siebie "Umowę społeczną" i pozostałe pisma francuskiego filozofa, opisując każde z osobna. Raczej skłaniam się ku poglądowi Johna Rawlsa, wedle którego Jean Jacques Rousseau nie posiada sztandarowego dla siebie pisma. "Umowa społeczna" sama w sobie nie jest takim pismem, ale w połączeniu z "Rozprawą o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi", takim się staje.

Nazwisko Jeana Jacquesa Rousseau pojawia się na ostatnich stronicach książki, moment ten był przeze mnie długo wyczekiwany, stąd też być może zawód jakiego doznałam. 

Mimo tego, uważam, że praca Zbigniewa Drozdowicza jest niezwykle porywająca i daje nie jedno, ale wiele spojrzeń na filozofię francuskiego oświecenia. Czuję się zachęcona do tego, aby przeczytać wszystkie prace tego autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.