14 marca 2015

Leszek Peszek - Marko Kitti

Leszek Peszek to jedenastoletni rozrabiaka, który bardzo często pakuje się w rozmaite tarapaty. Czasami celowo robi psikusy swojej starszej siostrze i kolegom ze szkoły, a czasami ściąga na siebie kłopoty zupełnie przypadkowo. To zwariowany chłopiec ze zwariowanymi pomysłami. W pierwszej części Leszek Peszek przeżyje przygodę z kolorową kotką, oraz pozna nowego kolegę. 

Z czasem jednak, okaże się, że nowy kolega Leszka Peszka, skrywa bardzo emocjonujący sekret!

To zabawna i dynamiczna opowieść, ale daleko jej do opowieści o prawdziwych rozrabiakach, takich jak
choćby "Przygody Marka Piegusa". Nie podoba mi się język, którym jest napisana ta historia. Moim zdaniem jest zbyt infantylny. Myślę, że historie dla dzieci nie powinny być pisane takim językiem, ponieważ dziecko czytając w takim języku, zaczyna się nim posługiwać na co dzień. Myślę, że dzieci powinny czytać historie napisane ładnym, literackim językiem, a nie takim, który bliższy jest słowu mówionemu. Dzięki temu będą wzbogacać swoje wypowiedzi o nowe sformułowania. 

Nie podobały mi się również niektóre ilustracje, szczególnie ta przedstawiająca mamę Leszka Peszka. Cóż, mówiąc możliwie najłagodniej mama głównego bohatera wygląda bardzo niekorzystnie. Zabrakło mi także morału, bardzo lubię opowieści z morałem, zwłaszcza, jeśli mają to być historie dla dzieci. Dobrze jest skończyć lekturę z przekonaniem, że oprócz fajnych przygód, coś jeszcze się z tego wyniosło. 

Kończąc oceniam książkę 6/10, pomimo mankamentów to całkiem zabawna historia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.