17 kwietnia 2015

Mała czarownica nominowana do Oscara - Rachel Mwanza



Uwielbiam serię "Skrzywdzone" wydawnictwa Amber. Brzmi to, cóż... niezbyt szczęśliwie biorąc pod uwagę, że zazwyczaj książki te opowiadają bardzo trudne i przykre historie. Uważam, że ludzie potrzebują takich książek, ponieważ one w jakiś sposób uwrażliwiają na los drugiego człowieka.

Czasami błahe decyzje mogą wywrócić czyjś los do góry nogami, bywa, że drobnostką można odmienić czyjeś życie, pomóc komuś. Człowiek chwilami myśli "to takie banalne", "takie proste" i "takie niekonieczne", ale przecież to właśnie takie rzeczy drobne, niewinne, niby nieznaczące, wpływają na życie innych, mogą je uczynić lepszym albo zrujnować. 

Ludzie w większości zwracają uwagę na katastroficzne wydarzenia omawiane w wiadomościach, a przecież małe tragedie dzieją się codziennie, dotykają pojedynczych ludzi, którzy przeżywają prawdziwe dramaty zamykając się w swoim wnętrzu. 

Nie oceniam tego typu książek, ponieważ groteską byłoby oceniać czyjeś życie w skali od 1-10, a przecież nie są to książki pisane by zdobywać konkursy literackie, ale po to, by opowiadać prawdziwe historie, ważne, nieraz bardzo smutne, niektóre ze szczęśliwym zakończeniem, niektóre nie. Jeśli ta książka miała by pomóc choć jednej osobie, dać jej siłę potrzebną do walki w trudnych sytuacjach, do walki o siebie, to warto żeby została wydana na całym świecie, tylko dla tego jednego człowieka. 

"Mała czarownica nominowana do Oscara" to historia opowiadana przez siedemnastoletnią kobietę. Chciałoby się powiedzieć "dziewczynę", ale człowiek, który przeżył swój własny dramat, dojrzewa szybciej, jest inny niż jego rówieśnicy, bo stoją przed nim problemy, jakich oni jeszcze nie znają. 

Zachęcam do zapoznania się z tą historią...

2 komentarze:

  1. Witaj, bardzo ciekawy blog. Kocham książki i często sięgam po takie. Są ciężkie, a czytanie ich nie można zaliczyć do przyjemnych. Mimo tego warto po nie sięgać, aby wiedzieć, że takie rzeczy dzieją się wokół nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki z serii prawdziwe historie, a z tą będę musiała się bliżej zapoznać bo wcześniej o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.