30 kwietnia 2015

Ocalony. Lectio Divina z Zacheuszem - Krzysztof Wons SDS



Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że mam taką specyficzną przypadłość dotyczącą książek, które mi się podobają.

Otóż...
Jeżeli dana książka, zostawi we mnie pewien ślad, pewną, wyraźną rysę, zazwyczaj nie potrafię wydusić z siebie ani słowa na jej temat. Osoby z mojego bliskiego otoczenia wiedzą, że jestem bardzo gadatliwa i zatkać mi usta można tylko krówką, albo... dobrą książką. Sytuacja, w której nie mam nic do powiedzenia, zdarza się naprawdę rzadko.

Takie momenty są dla mnie zawsze bardzo wartościowe. Lubię czuć, że lektura nie była czasem straconym. Książka, która nie pozostawia w czytelniku trwałego śladu, trwałej rysy, nie jest warta nawet chwili uwagi. Problem polega jednak na tym,że takich książek jest bardzo niewiele i człowiek musi odkrywać je sam, metodą prób i błędów.

Publikacja autorstwa księdza Krzysztofa Wonsa, pozwoliła mi przyjrzeć się bliżej historii spotkania Jezusa z Zacheuszem, podjąć refleksję nad tym fragmentem Pisma Świętego. 

Uważam, że takie książki są bardzo ciekawe, ponieważ mobilizują człowieka do samodzielnego czytania Biblii, zastanawiania się nad nią, a tym samym mobilizują do rozwoju duchowego, który nie ogranicza się tylko do wysłuchania niedzielnych czytań, podczas których czasami ciężko jest zdobyć się na refleksję.

Nic nie przeszkadza temu, by głębiej poznawać Pismo Święte w domowym zaciszu, z tym, że chyba każdy potrzebuje takiego bodźca, który by go utwierdzał w tym postanowieniu. Seria Lectio Divina pełni rolę właśnie takiego bodźca i myślę, że świetnie realizuje to zadanie.

A książkę polecam, mówiąc o niej niewiele, bo sama najwięcej mówi o sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.