12 maja 2015

Mój biblijny skarb - Karin T. Juhl



Zdania, co do tego, czy dzieci powinny od najmłodszych lat obcować z Pismem Świętym, czy też nie, są podzielone. Nie ulega jednak wątpliwości, że jakiekolwiek trywializowanie treści (o czym pisałam już w innych postach) jest szkodliwe dla małych i... dużych czytelników ;) Niemniej jednak, trywializowanie treści, nie jest tym samym, co przekazanie tej samej treści, w formie bardziej przystępnej, podstawowej, która wraz z rozwojem dziecka zostaje ubogacana o szersze konteksty.

We wczesnym etapie rozwoju kwadratowe, grube książeczki z kartonikowymi stronami, są naprawdę wielką frajdą. Pewnie też dlatego, że można z nimi robić wszystko i trudno jest doprowadzić do tego, aby zniszczyły się podczas zabawy. Pomysł przedstawienia opowieści biblijnych w takiej formie bardzo mi się podoba, ponieważ mogą one tworzyć pewną bazę, podstawę, która będzie pogłębiana wraz z dalszym rozwijaniem rozumienia  Pisma Świętego.

Książeczka zachwyca kolorowymi ilustracjami, uśmiechniętymi postaciami i dokładną kreską, której czasami brakuje w dzisiejszych książkach dla dzieci. Użytkowanie jej będzie dla dziecka bardzo wygodne, na grzbiecie książki umieszczony jest plastikowy uchwyt, ułatwiający przenoszenie książki z miejsca, na miejsce. Uchwyt jest solidnie przytwierdzony i wytrzymały. 

"Mój biblijny skarb" to
książeczka będąca wprowadzeniem do przyszłego zapoznawania się z Pismem Świętym. Od strony technicznej książka jest bardzo solidna i bardzo starannie wykonana, świetnie nadaje się na prezent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.