8 czerwca 2015

Nie lubię poniedziałku - czyli jak sobie z tym poradzić?! - teatr telewizji, profesor Bralczyk i Jean Paul Sartre

Dla niektórych poniedziałek jest dniem tragicznym, oznaczającym powrót do pracy, czy szkoły. Co jest takiego w tym felernym poniedziałku, że budzi on powszechną niechęć? Przecież człowiek potrafi się przyzwyczaić do chodzenia do pracy, czy szkoły. No właśnie... Być może to właśnie z powtarzającym się nawykiem mamy problem, a nie z poniedziałkiem jako takim? Może niechęć do poniedziałku bierze się z obawy przed nudą, z obawy, że znów tydzień roboczy będzie wyglądał tak samo. Tymczasem, to przecież właśnie od nas zależy, jak będzie wyglądał nasz dzień, czy tydzień. 
Dzisiaj zaczynam posta, zastanawiając się w jaką stronę pójdzie jego treść. Przyznam szczerze, że ten dzisiejszy wpis jest zupełnie spontaniczny i nieplanowany. W ostatnim czasie zorganizowałam kilka rozdań książkowych i jestem tak bardzo ucieszona zainteresowaniem jakie wywołały, że dalej planuję rozrzucać książki za darmo po mieście. Być może to pomysł całkiem szalony, ale jeżeli umilę komuś poniedziałek w ten sposób, to dlaczego miałabym tego nie robić? Zresztą, mnie samej również sprawia to ogromną przyjemność. ;)
Przed paroma dniami, jeden z kolegów podzielił się ze mną informacją, że na YouTube znaleźć można całą playlistę polskiego teatru telewizji. Bardzo lubię teatr telewizji i kiedy mogę, to oglądam, ale wcześniej nie przyszło mi do głowy, żeby poszukać go również w sieci. Tymczasem, oczywiście, w sieci wszystko znaleźć można, teatr telewizji również. Oto link [klik]. Jeśli umilać sobie poniedziałek, to tylko kulturalnie, a raczej teatralnie. 

Tego samego dnia, w którym wymieniłam się refleksjami na temat teatru telewizji z kolegą, dokonałam również interesującego zakupu. Przyznaję, że stosunkowo rzadko korzystam z mediów informacyjnych, nie mam na to czasu, więc jeśli jakaś informacja nie dotrze do mnie przez newsletter, to albo nie dotrze wcale, albo dotrze z wielkim opóźnieniem.
Choć, o książce profesora Bralczyka trąbią rozmaite media już od jakiegoś czasu, przyznaję, że dowiedziałam się o niej dopiero w dniu, kiedy ujrzałam ją na wystawie naszej uczelnianej księgarni. Kilka sekund później, dokonałam zakupu. 
"500 zdań polskich" to świetna propozycja na umilenie sobie poniedziałku. Choćby dlatego, że profesor Bralczyk, nie tylko w swoich wystąpieniach, ale także w swoich tekstach prezentuje się jako człowiek przesympatyczny i językowo przebiegły. Zawsze fascynuje mnie wielka świadomość, z jaką posługuje się on naszym językiem. Niektóre wystąpienia profesora Bralczyka są niczym gra słów, a dobrze grać językiem potrafi tylko ten, kto się na nim naprawdę zna. Inspirujący jest sposób, w jaki profesor Bralczyk wykorzystuje swoją wiedzę teoretyczną w praktyce. Dodatkowo, zawsze zdaje się on posługiwać językiem w sposób zdystansowany, z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.

Cóż, ktoś mógłby pomyśleć, że uprawiam tutaj jakiś rodzaj idolatrii, ale najzwyczajniej w świecie, wielką sympatią darzę pana profesora i z miłą chęcią słucham jego wykładów, choć niestety nie miałam jeszcze okazji słuchać ich "na żywo". 

Kolejną propozycją na poniedziałek jest... Ciekawa jestem co. Przyznaję, że ten post to prawdziwy potok myśli. Za wiele w ostatnim czasie miałam obowiązków w życiu nieinternetowym, i czasami trudno jest to godzić i wychodzą z tego takie właśnie potoki. 
Może na koniec, pozostając w konwencji teatralnej, spektakl teatralno-filozoficzny, który parę miesięcy temu zrobił na mnie niemałe wrażenie, które jest we mnie do dziś. 
To samo wrażenie, nakazuje przyjrzeć się bliżej egzystencjalizmowi francuskiemu, a w szczególności filozofii Jeana Paula Sartre'a. Parę miesięcy temu zachwycił mnie film "Przy drzwiach zamkniętych" (Huis clos) zrealizowany na podstawie sztuki tego filozofa. W tej sztuce, Jean Paul Sartre prezentuje swoją osobliwą wizję piekła, którą sprowadzić można do stwierdzenia, że "piekło to inni". Właściwie, nie chciałabym się na temat tego filmu rozpisywać, ponieważ chyba nie sposób opisać wrażenie, które na mnie wywar. Każda próba takiego opisu byłaby niepełna. 
Zamiast tego, zachęcam do obejrzenia filmu. Niestety na YouTube można znaleźć tylko wersję z niemieckimi napisami, ale myślę, że internetowi poszukiwacze skarbów "dogrzebią się" do wersji z polskim lektorem. 
Życzę wszystkim owocnego tygodnia! ;)
#teatrtelewizji
#profesorBralczyk
#JeanPaulSartre
#NieLubięPoniedziałku


1 komentarz:

  1. Mam w domu 2 książki Bralczyka. Zaintrygowałaś mnie jego najnowsza publikacją - co też to za zdania wziął profesor pod lupę.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.