24 sierpnia 2015

Ryszard Paluch: Niewysłuchana cisza... Rozmowa z ks. Krzysztofem Wonsem


Dzisiaj wśród księży jest naprawdę dużo gwiazdorów, jedni są po jasnej stronie mocy, inni po ciemnej. Można gwiazdorzyć na różne sposoby, tak samo, jak wiele jest celebrytów antykościelnych, wiele jest też celebrytów kościelnych. Nie przepadam za tzw. katocelebrytami, tak samo jak za innymi gwiazdorami, i właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę. 

Często czytam książki ks. Wonsa i to, co mnie nieustannie w nich ujmuje, to niezwykła skromność autora. Ta skromność sprawia, że pisane przez niego słowa, myśli, refleksje na temat Słowa Bożego, pojawiają się jako pierwsze przed czytelnikiem. Osoba księdza gdzieś znika, a on sam pełni rolę pośrednika. Relacja, która się wytwarza między czytelnikiem a autorem, jest relacją wspólnego poznawania. 

Podobne refleksje miałam czytając wywiad Ryszarda Palucha z ks. Krzysztofem Wonsem. Tym razem również miałam wrażenie, że osoba księdza jest tam gdzieś ukryta, nie wyłania się na pierwszy plan, a on sam po prostu wypowiada się z wiarą.

Choć rozmówcy podejmują tematy trudne, nie odwracają się od codzienności i jakiejś takiej, ludzkiej zwyczajności. Ta zwyczajność w żaden sposób nie upraszcza poruszanych problemów, ale pogłębia refleksję nad nimi. 

Warto przeczytać tę książkę i poświecić choć trochę czasu tematom duchowym, które często umykają nam w natłoku codziennych obowiązków. Nie potrafię powiedzieć czegoś więcej o tej książce, jak tylko tyle, że zakończyłam ją czytać z przekonaniem, że to była bardzo wartościowa lektura, która postawiła przede mną nowe pytania i refleksje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.