29 sierpnia 2015

Sándor Márai: Cztery pory roku


Dziś rzadko zastanawiamy się nad biegiem czasu, nad biologicznym rytmem życia. Zwykle pozwalamy mu upływać niezauważenie, a czasem nawet staramy się go na siłę zatrzymać. Rzadko kiedy kontemplujemy chwilę teraźniejszą, a jeszcze rzadziej wspominamy chwile minione. Jakby wygodniej nam było udawać, że życie jest wieczne.
Sándor Márai (11.04.1900 - 21.02.1989) zastanawiał się nad czasem i nad chwilą teraźniejszą, dał temu wyraz w zbiorze miniatur "Cztery pory roku". Zbiór podzielony jest na dwanaście części odpowiadających kolejnym miesiącom. Każdy miesiąc, zdaniem węgierskiego pisarza, ma swoją melodię. Melodię, która jest dlań charakterystyczna. Melodię, którą autor stara się opisać we wstępie do każdej części zbioru. 
W tomiku znalazły się miniatury o oczach niebieskich, o Tomaszu Mannie, opisy przeżyć wewnętrznych Sándora Márai, oraz wiele, wiele innych. A wszystko to jakby rutynowe, jakby cykliczne, jak zmieniające się na okrągło pory roku.
Warto poświęcić chwilę na kontemplację nad upływem czasu, na przeżywanie chwili teraźniejszej i wspominanie tego, co minione. "Cztery pory roku" Sándora Márai to zaproszenie do takiej refleksji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.