17 września 2015

Lifestyle : Miejsca. Poznań - 10. Polski Zjazd Filozoficzny dzień trzeci, szybkie spojrzenie na miasto i inspiracje intelektualne

Kolejny dzień zjazdu, przyniósł kolejne przemyślenia. Od rana do wieczora przesiaduję na wystąpieniach i pozwalam sobie na doświadczanie wielu odmiennych wrażeń. Jak się okazuje,  katar, przeziębienie i fizyczne niedyspozycje,  tracą na znaczeniu, kiedy na drugiej szali znajduje się filozofia.

Rano myślałam o tym, aby popołudniu wybrać się na aktywne zwiedzanie miasta. Później,  kiedy miałam zdecydować, co zrobić dalej, znów wygrała filozofia. Debata, której temat brzmiał "Społeczna funkcja filozofii" okazała się wyborem bardzo trafionym. Padło wiele ciekawych uwag i argumentów, nie tylko z ust panelistów,  ale również ze strony słuchaczy. Jeżeli mowa o panelistach,  najbardziej zapadł mi w pamięć profesor Jacek Hołówka. W dniu dzisiejszym mogłam się przekonać, że podzielam większość przedstawionych przez Pana profesora poglądów. Jest mi również bliska taka postawa zdystansowanego, a równocześnie zaangażowanego myśliciela, którą Pan profesor zdaje się reprezentować.

Po wysłuchaniu tej debaty poczułam intelektualne podekscytowanie i inspirację, a także z ogromną siłą uderzyło mnie wrażenie dobrze spędzonego czasu i właściwej decyzji.

Innymi filozoficznymi atrakcjami, w których brałam dzisiaj udział, były sekcja filozofii społeczeństwa i polityki, oraz sekcja hermeneutyczna.  Choć filozofia polityki jest bardzo interesująca, bliższa mojemu sercu jest zdecydowanie hermeneutyka. Duży wpływ na ten stan rzeczy mają moje zainteresowania literackie.
Jedną z ważniejszych myśli tej sekcji, była moim zdaniem, myśl wypowiedziana przez profesora Jacka Godonia. Nie jestem w stanie zacytować słów profesora dokładnie, ale myśl, która mnie zainteresowała, ściśle wiązała się z literaturą. Profesor zwrócił uwagę na pewną infantylność naszych czasów, gdzie "szybciej i więcej" jest gloryfikowane, w przeciwieństwie do "powoli,ale ze zrozumieniem". Podobnie rzecz ma się z czytelnictwem. Dzisiaj brak czasu na zastanowienia, albo na choćby pomyślenie o tym, że warto by było się zastanowić. Profesor zwrócił uwagę na to, co dzieje się w edukacji, że dzieci czy młodzież mogą czytać wiele, ale ilość nie daje się przełożyć na jakość. Najpierw warto zadać sobie pytanie jakie książki warto czytać. Również uważam, że czytanie dla samego czytania jest pozbawione wartości. Generalnie jak się coś robi, dobrze jest się zastanowić czy ma to jakąś wartość, a jeśli tak, to jaką. Warto też pamiętać o tym, że nie każda wydana książka zasługuje na to miano, niestety w naszym świecie bardzo dużo jest czytadeł.

Mimo całodniowego brania udziału w zjeździe udało mi się zrobić dzisiaj kilka zdjęć w biegu. To, co zobaczyłam po drodze można obejrzeć poniżej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.