22 września 2015

Lifestyle: Z przymrużeniem oka. Typy Filozofów, czyli podsumowanie 10. Polskiego Zjazdu Filozoficznego


Przy okazji tak dużego wydarzenia, jakim był X Polski Zjazd Filozoficzny, w którym biorą udział różni ludzie, z różnych miast, można zaobserwować rozmaite zachowania ludzkie. Niektóre godne pochwały, inne wręcz przeciwnie. Jednakże spojrzenie na nie, jako na pewną całość, z dystansem, trochę z przymrużeniem oka, może na nowo doprowadzić do bardzo starego pytania: Co to znaczy być filozofem?

ZACHOWANIA PANELISTÓW, RECENZENTÓW 

Chodziarz
Taki filozof musi chodzić podczas swojego wystąpienia, ponieważ nogi zdają się być siłą napędową dla jego myśli. Chodziarza dobrze się słucha, ponieważ jest dynamiczny, skupiony i wie co powiedzieć. Czasami chodziarz zaliczy wywrotkę o jakieś nieprzewidziane krzesło, czy inny obiekt, ale profesjonalnym chodziarzom zdarza się to nadzwyczaj rzadko. Dobry chodziarz nie tłumi swoich naturalnych nawyków, a tym samym jest autentyczny.

Chodziarz Zmanierowany
Chodziarz Zmanierowany przechadza się po sali ślimaczym tempem, prezentując nie tylko swoje poglądy, ale również swoją sylwetkę z każdej możliwej strony. Chodziarz Zmanierowany sprawia wrażenie kogoś, kto pomylił salę wykładową z wybiegiem. Chodziarz Zmanierowany cedzi każde słowo, robi duże pauzy miedzy słowami i buduje wokół siebie atmosferę sztucznej wielkości. Atmosfera robi się gęsta, a publiczność masowo wychodzi do toalety i czasami już z niej nie wraca.

Szalony Ideolog
Szalony Ideolog energicznie gestykuluje całym ciałem, i tak pochłonięty jest wygłaszaniem swoich poglądów, że w ogóle nie zwraca uwagi na otoczenie. Niewiele go obchodzi zdanie publiczności, czy zadawane pytania, ponieważ najważniejszym jego pragnieniem jest wypowiedzieć to, co chciał wypowiedzieć. Zawsze jest zadowolony, że zrobił swoje i potrafi pokłócić się z każdym, kto się z nim nie zgadza, albo patrzy na sprawę inaczej.

Narcyz Pasjonat
Narcyz Pasjonat z wielką nabożnością kontempluje moment, w którym moderator dyskusji przedstawia jego osiągnięcia. Narcyz Pasjonat z chęcią słucha o swojej własnej ścieżce akademickiej i rozpływa się w samouwielbieniu, gdy przedstawienie jego osiągnięć zajmuje więcej czasu, niż przygotowane przez niego wystąpienie. Narcyz Pasjonat jest przede wszystkim pasjonatem samego siebie i lubi otaczać się tymi, którzy w sposób niemal służalczy nadmuchują jeszcze bardziej jego ego.

Fanatyk Prezentacji Multimedialnych (FPM)
Typowy FPM to taki, który robi prezentacje multimedialne bez opamiętania, a równocześnie nie potrafi zrobić ich w sposób czytelny i przejrzysty. Typowy błąd popełniany przez FPM to umieszczanie w prezentacji multimedialnej wszystkiego, co ma on do powiedzenia. Ostatecznie, publiczność jest znudzona, a FPM zdaje się tego nie dostrzegać i przy kolejnej okazji popełnia ten sam błąd.
Kartkoholik
Kartkoholik nie utrzymuje żadnego kontaktu z publicznością, wychodzi na środek i czyta. Po kilku minutach, czy kilkunastu... dalej czyta. Tak mija całe wystąpienie, które ni mniej, ni więcej, jest tylko pokazem czytania na głos. 

Poludzku
Poludzku wygłasza swoje poglądy z dużym dystansem i odczuwalnym, dla publiczności, luzem. Jest silnie zaangażowany w to, co robi. Nie można go nazwać ignorantem, ale też nie można go nazwać fanatykiem. Poludzku stąpa twardo po ziemi, nie sili się na sztuczne pompowanie ego, po prostu robi to, czym się interesuje, nie zapominając o tym, że wokół niego jest świat, którego być może, nie interesuje to wcale. Poludzku ma poczucie humoru, co często ujawnia się w sposobie wygłaszania przez niego poglądów. Poludzku nie ukrywa swoich wad, ale też ich nie demonizuje. Jest autentyczny i nie szuka sztucznych środków wyrazu swoich myśli. Poludzku filozofuje po ludzku.
Filozof Celebryta
To taki, który nie zaszczycił zjazdu swoją obecnością. Bardzo mnie to zdziwiło, ale chyba nie zaskoczyło. Czyż tak aktywny medialnie filozof, nie jest już filozofem, a jedynie celebrytą? Jego nieobecność na tak ważnym wydarzeniu może i powinna zastanawiać.

ZACHOWANIA PUBLICZNOŚCI

Sobiesam 
Wśród zadających pytania jak zawsze zdarzył się niejeden Sobiesam. (MZ: Jest to pomysł częściowo zapożyczony od Kabaretu Hrabi, nawiązujący do skeczu o różnych rodzajach partnerów do tańca. Tam pojawił się taki Sobiesam, który mnie zainspirował do napisania tego wpisu).

Wśrod filozofów, podobnie jak wśród tancerzy, wyróżnić można także Sobiesamów. Taki Sobiesam, zamiast postawić pytanie w chwili kiedy jest na to przeznaczony czas, zaczyna wygłaszać swoje własne wystąpienie, często zupełnie niezwiązane z tematem debaty. Uciszyć Sobiesama nie jest łatwo. Bywa, że Sobiesam unosi się gniewem i domaga się głosu. Uczelnia zazwyczaj nie dysponuje żadnym uciszaczem, więc jeżeli moderator dyskusji nie jest wystarczająco stanowczy, Sobiesam zamienia dyskusję w przydługi monolog, z którego nikt nic nie jest w stanie wynieść, ponieważ nie ma żadnej dyskusji.

Pojęciownik
Pojęciownicy analizują wystąpienia panelistów, recenzentów, wykładowców, by w porze dyskusji wypomnieć im, że źle używają pojęć. W zamian Pojęciownicy proponują swoje własne pojęcia jako właściwe. Dyskusja w tym czasie oczywiście zamiera. Następnie panelista, czy też wygłaszający referat, zastanawia się co z tym fantem dalej zrobić. Jak nie urazić Pojęciownika, a równocześnie powstrzymać go przed analizowaniem każdego słowa. 

Tobyłkomentarzwłaściwie
Kolejny przypadek to Tobyłkomentarzwłaściwie. Taki filozof zaczyna swoją wypowiedź od sformułowania "Mam takie pytanie...", a następnie przechodzi do wyjaśniania o co by mu chodziło, i jakby on widział te przedstawione wcześniej treści. Tobyłkomentarzwłaściwie to typ raczej spokojny, z którym, w przeciwieństwie do Sobiesama da się wymienić poglądy. Tobyłkomentarzwłaściwie reflektuje się w pewnym momencie, że wyraża swoje poglądy i opinie, zamiast pytać, a przy tym reflektowaniu jest bardzo uprzejmy i skromnie wycofuje się z dalszych monologów. Z takiej wymiany poglądów, być może nie zawsze wynika żarliwa dyskusja, ale można skonfrontować ze sobą dwa odmienne spojrzenia na daną sprawę, i tym samym może to doprowadzić do czegoś nowego.

Panniemaracji
Panniemaracji, to typ, z którym nie ma dyskusji, który przyszedł się powykłócać. Jest podobny do Sobiesama, ale sprytniejszy. Panniemaracji pragnie całkowicie i za wszelką cenę obalić wypowiedź recenzenta, nie próbując nawet zagłębić się w jego wypowiedź. Panniemaracji jest zazwyczaj uparty, zideologizowany i nadąsany.

Będęcikadził
Jest także typ Będęcikadził, który swoją wypowiedź zaczyna od adoracji danego uczestnika dyskusji. Czasami przybiera to formę kultu, w którym po pewnym czasie, obydwie strony kadzą sobie wzajemnie. Tacy kadzielnicy zwykle nie wychodzą poza swoje własne grono, bo i po co, skoro we własnym towarzystwie jest im po prostu przyjemnie. Właściwie niewiele ma to wspólnego z postawą filozoficzną, ani z dyskusją, raczej jest to niezdrowa pożywka dla ego, która w konsekwencji prowadzić może do problemów natury psychicznej. Zdarza się, że kadzielnicy tworzą koła zainteresowań, do których nie dopuszczają ludzi o odmiennych punktach widzenia. Przybijają sobie piątki w swoim gronie i czerpią z tego zadowolenie, jak w zespole piłki nożnej, z tym, że u kadzielników prawie nigdy nie zmienia się skład drużyny.

Filozof Znormalizowany
To taki, któremu zależy na zdobywaniu szeroko pojętej wiedzy. Chce rozumieć, poznawać, słuchać, zadawać pytania i przetwarzać, analizować. To ktoś, kto nie wypowiada swych poglądów z pewnością godną ideologa, ale raczej z dystansem i opanowaniem, a czasem z poczuciem humoru. To ktoś, kto ciągle szuka i próbuje jakoś ten świat rozumieć po swojemu, ale równocześnie zachowuje dystans, pomiędzy swoimi poglądami, przekonaniami, a tym, jak świat widzą inni, oraz tym, jaki świat naprawdę jest (może się przecież okazać, że Filozof Znormalizowany myli się w swojej wizji świata, lecz on ma pełną świadomość tej możliwości). Filozof Znormalizowany, jest zdrowo niepewny. Ma własne przekonania, pomysły, czy idee, ale wie, że nie wie. Tak, jak Sokrates. Filozof Znormalizowany jest denerwujący, bo trudno usłyszeć od niego jakiś konkret. Jest denerwujący, bo trudno wpasować go w jakąś ramę, czy nadać mu etykietę. I wreszcie, Filozof Znormalizowany z natury jest antysystemowy, ponieważ zawsze myśli samodzielnie. Filozof Znormalizowany zawsze ginie z ręki kadzielników, którzy zazwyczaj sami sobie są bogami:
"Oto zaskarżył pod przysięgą Meletos, syn Meletosa z Pittos, Sokratesa, syna Sofroniska z Alopeków: Zbrodnię popełnia Sokrates, bogów, których państwo uznaje, nie uznając, inne zaś nowe duchy wprowadzając; zbrodnię też popełnia, psując młodzież."
 -- Platon "Obrona Sokratesa"

Dlaczego warto jeździć na zjazdy i konferencje?
A dlaczego nie? 

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.