27 września 2015

Terry Eagleton: Zło


Jestem pod wrażeniem tego, jak długo czytałam tę książkę. Przypomniało mi to o całkiem niedawnej rozmowie z koleżankami, podczas której zastanawiałyśmy się nad sensem szybkiego czytania. Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że choć umiejętność szybkiego czytania może być przydatna w określonych sytuacjach, to jednak bardzo przyjemnie jest czytać powoli. Stąd, moje długie czytanie Terry'ego Eagletona wcale nie wskazuje na znudzenie materiałem. Wręcz przeciwnie, jest to bardzo ciekawa książka, której warto poświęcić więcej czasu aby się nad nią trochę pozastanawiać.

Terry Eagleton to brytyjski filozof, neomarksista (zasłyszałam kiedyś taką opinię, że wszystko, co ma przedrostek "neo" jest trudno zdefiniować, i jest w tym chyba dużo prawdy) i teoretyk kultury. W swojej książce Eagleton opowiada się za realnością zła. Przeprowadza analizę rozmaitych bohaterów literackich, łącząc ją ze swoją wiedzą z zakresu teologii i psychoanalizy. Autor przede wszystkim obserwuje sytuacje, ludzi, ich czyny, konteksty tych czynów. Rozważa też szczególną sytuację jaką jest czynienie zła dla samego czynienia zła, bez racjonalnego wyjaśnienia. Pytania, które stawia Terry Eagleton w swoim eseju to: Czy zło jest rodzajem nicości? Dlaczego jest ono tak atrakcyjne i uwodzicielskie? Czy naprawdę możliwe jest, ażeby ludzie znajdowali przyjemność w destrukcji i czynieniu zła bez żadnego powodu?

Choć autor zdaje się bronić katolickiej wizji dobra i zła, nie jest to takie oczywiste. Sama nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jego rozumienie dobra i zła zbliża się raczej do wizji taoistycznej. Jednak, trudno powiedzieć, być może moje własne wrażenia wynikają z jakiejś niewiedzy, albo z niezrozumienia niektórych kwestii.

Pewnym jest, że Terry Eagleton to autor, którego trudno jednoznacznie określić, któremu trudno nadać jedną etykietę. Właśnie takich trudnych do określenia filozofów lubię najbardziej, bo też zwykle mają najwięcej ciekawych rzeczy do powiedzenia.

"Zło" to esej bardzo intrygujący, który nie tylko wywołał w moim mózgu burzę myśli, ale również zachęcił do sięgnięcia do kilku dzieł literackich, o których istnieniu wcześniej nie wiedziałam. Zapisałam sobie kilka pytań i myśli, które pojawiły się podczas tej lektury. Narodził się we mnie również zamiar sięgnięcia po inne książki tego autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.