19 listopada 2015

A. Lang: Klucze


Byłam bardzo ciekawa tej książki przez wzgląd na dość dobre recenzje i jakieś takie ogólne zainteresowanie tą lekturą w środowisku książkowo-recenzyjnym. Po przeczytaniu książki nie do końca wiem co o niej myśleć. Postanowiłam poszukać inspiracji do napisania tego posta, jakiejś myśli, której być może ja nie zauważyłam, a ktoś inny tak. Zdecydowałam się zajrzeć na blogi recenzenckie i zobaczyć, co ludzie piszą na temat tej lektury. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszyscy tak naprawdę piszą o tym samym, a to bynajmniej nie nastręcza nowych przemyśleń, czy punktów widzenia. Właściwie każdy wpis, na który się natknęłam dałby się sprowadzić do zwykłego opisu o czym traktuje ta książka. Dlatego nie widzę sensu pisania takiego tekstu i powielania tego, co i tak już wszyscy napisali.

Przeczytałam tę książkę i niebardzo wiem, co dalej powiedzieć. To opowieść o dorastającym chłopaku, który przechodzi rozmaite problemy i jakoś stara się uporządkować swoje życie - tak o tej książce piszą wszyscy i jest to prawda. To może być ciekawa lektura przede wszystkim dla nastolatków, którzy w takich książkach szukają bohaterów, z którymi mogliby się mniej, lub bardziej utożsamić.

Mnie osobiście książka nie zachwyciła. Jest napisana dobrym językiem, który wprowadza w klimat opowieści już od pierwszych stron, ale nie jest to "mój klimat". Nie potrafię ocenić tej książki, mogę tylko powiedzieć, że tego typu literatura do mnie nie przemawia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.