1 kwietnia 2016

Marcowy rachunek sumienia - o tym ile udało mi się przeczytać i dlaczego tak mało?



Otóż, wcale nie tak mało, jak mogłoby się wydawać. Przeczytałam znacznie więcej niż jestem w stanie zrecenzować. Ostatnimi czasy byłam zanurzona w książki z pogranicza filozofii i literatury. Przeczytałam kilka bardzo interesujących artykułów, ale niestety nie jestem w stanie pisać o wszystkim - choć bardzo bym chciała. Dlatego, w ramach "zajawki" postanowiłam pierwszego dnia nowego miesiąca opublikować taki czytelniczy rachunek sumienia.

Nie zamierzam Was przekonywać, że warto czytać książki/artykuły. Zakładam, że skoro trafiliście na tego bloga, to nie trzeba Was specjalnie zachęcać do czytania. :) Piszę tego posta raczej po to, żeby Was czymś zainteresować i podzielić się przeczytanymi tytułami.

Książki:

Osamu Dazai: Zatracenie - Przyznam szczerze, że miałabym problem gdyby ktoś dzisiaj poprosił mnie o to, aby po kolei streścić przebieg wydarzeń w tej książce. Pamiętam jednak, że zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Atmosfera ciężkości utrzymująca się przez całą lekturę wzmagała tylko przyjemność lektury - nie jest tajemnicą, że lubię ciężkie klimaty. Wchodząc w świat literacki bardzo lubię się umartwiać, ale w życiu codziennym uwielbiam się śmiać.

Luca Dotti: Audrey w domu - Książka niespodzianka. Cieszyłam się jak małe dziecko kiedy odebrałam przesyłkę na poczcie. Moja radość była tym większa, że kompletnie zapomniałam o tym, że zamówiłam tę książkę do recenzji. Nie ma to jak zapomnieć i cieszyć się podwójnie. Kilka przepisów już wypróbowałam i książkę oceniłam bardzo dobrze, o czym możecie poczytać klikając w odnośnik do recenzji.

Arkadiusz Gerlica: Deutsch mit Akkusativ und Pommes, bitte! - Niemiecki był przez pewien czas moją mocną stroną. O ile dobrze pamiętam, największą fanką niemieckiego byłam w zerówce i w pierwszych latach podstawówki. Dzisiaj co prawda nie rozumiem tej swojej dziecięcej fascynacji, ale zawsze warto odświeżyć sobie podstawy języka.

Martin Pistorius, Megan Lloyd Davies: Chłopiec duch - Kolejna książka, która robi wrażenie. Myślę, że wiele dobrego może przynieść tym, którzy osiągnęli mistrzostwo w umartwianiu się. Lektura tej książki najprawdopodobniej uświadomi im, że ich problemy nie są takie wielkie, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, na pewno przyniesie olbrzymią dawkę motywacji do działania.

Dietrich von Hildebrand: Spustoszona winnica - Tę książkę przeczytałam na jedne z zajęć i przez większą część lektury byłam przerażona. Wywód Dietricha von Hildebranda jest tak emocjonalnie przeładowany, że podczas lektury wręcz słyszałam jak krzyczy na mnie zza grobu. Nie przypadła mi ta lektura do gustu, ale autor i jego książka są jak najbardziej warci uwagi.

Artykuły

Nie jest tajemnicą, że piszę pracę magisterską z pogranicza filozofii i literatury, więc przebywam nieustannie w świecie bardzo interesujących artykułów. Czytanie ich sprawia mi ogromną frajdę i daje nowe inspiracje. Wszystkie są bardzo, bardzo ciekawe, ale mam powód żeby ich nie opisywać. Jest prawie druga w nocy, a ja jutro wybieram się na uczelnię, dlatego po prostu wymienię tytuły: 
  • Martha Nussbaum, Czytać, aby żyć  
  • Anna Głąb, Wprowadzenie. O filozoficznych poszukiwaniach znaczenia literatury pięknej
  • Paweł Łuków, Don Kichot, czyli o kruchości zrealizowanego ideału moralnego i narodzinach etyki nowożytności
  • Ireneusz Ziemiński, Samobójstwo egzystencjalne, dlaczego umarła Emma Bovary?
  • Marian Przełęcki, Miłość i śmierć w Wenecji
  • Sigmund Freud, Pisarz a fantazjowanie
  • Stanisław Lem, Posłowie do wojny światów H. G. Wellsa
  • Stanisław Lem, Lolita, czyli Stawrogin i Beatrycze 

Fragmenty:

  • Jan Tomkowski, Dom chińskiego mędrca
  • Derek Attridge, Jednostkowość literatury

Teraz czytam

  • Piotr Marciszuk, Literatura, filozofia, mit 
  •  Katarzyna Miller, Kup kochance męża kwiaty 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.