19 lipca 2016

D. Hunter: Tajemnica Pauli


"Tajemnica Pauli" nie urzekła mnie. Muszę przyznać, że nie dobrnęłam do końca tej powieści. Dawno nie zetknęłam się z książką tak nieuporządkowaną pod względem treści. W trakcie czytania okazuje się, że są dwie główne bohaterki, nie zaś jedna - jak zdaje się sugerować tytuł.

Momentami trudno powiedzieć kto jest bohaterką danego fragmentu, czy Paula, czy Linda. Właściwie nie wiadomo o czym jest ta książka, treść umyka, nie ma płynnych przejść od jednego fragmentu do drugiego. Fabuła nie porywa. Szkoda, ponieważ w serii "Rodzinne Sekrety" można znaleźć bardzo wiele interesujących tytułów, zdecydowanie wartych lektury. "Tajemnica Pauli" do nich nie należy.

Mówi się, że nie należy oceniać książki po okładce. Niestety taka ocena czasami okazuje się najbardziej adekwatna. Trudno powiedzieć coś więcej, ta książka nie wniosła żadnej nowej jakości w moje życie, nie wzbudziła żadnej refleksji. Nie zawiera żadnych walorów artystycznych, które mogłyby jakoś zrehabilitować to treściowe nieuporządkowanie. Nie polecam i odradzam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.