1 października 2016

Carlo Collodi: Pinokio

Klasyczne opowieści mają to do siebie, że są ponadczasowe. Może dlatego, że zwykle są to historie z morałem, zawierające jakąś życiową mądrość. "Pinokio" to bajka o głupocie, próżności i lenistwie, oraz o tym, do czego te wady prowadzą. To również opowieść o wielkiej ojcowskiej miłości, która wybacza wszystko.

W zachowaniu Pinokia razi przede wszystkim niekonsekwencja, brak rozsądku i jakiegoś takiego podstawowego rozeznania na "dobrych" i "złych". Pinokio ma dobre intencje, ale dobiera złe środki do swoich działań. Chłopiec ma trochę niewłaściwe priorytety, najpierw chce zarobić dużo pieniędzy aby wspomóc ojca, a dopiero potem koncentruje się na jego osobie. Natomiast, staruszek chce po prostu być z Pinokiem, być jego ojcem i kochać go niezależnie od sytuacji materialnej. Chłopiec zaś, najpierw myśli o pieniądzach, a dopiero potem o ojcu. Pinokio nie ma pojęcia o zarabianiu, poszukuje zysków, które przychodzą łatwo i nie wymagają żadnego wysiłku. W efekcie, niejednokrotnie zostaje oszukany. Jest tak bardzo nieroztropny, że nie potrafi uczyć się na błędach. Wnioski wyciąga dopiero wtedy, kiedy już nie może żyć pod ciężarem swoich własnych decyzji.

Pinokio źle dobiera sobie przyjaciół. Obraca się wśród złych doradców, którzy sami chcą czerpać zyski z naiwności chłopca. Odwraca się od Świerszcza, który jest dobrym przyjacielem, ale jego rady są zbyt "niewygodne", aby chłopiec mógł je przyjąć. Zamiast tego, pajacyk daje sobie mydlić oczy złudzeniem szybkiego bogactwa i przyjemności. Mimo tych wszystkich moralnych klęsk, jakie ponosi Pinokio, Dżepetto wszystko mu wybacza i nie przestaje go szukać. Staruszek, który nie ma nic, jest gotów ofiarować wszystko, łącznie ze swoim ostatnim płaszczem po to, aby zapewnić chłopcu godny byt.

"Pinokio" to historia oparta na bardzo starym motywie. Ta powieść to ilustracja biblijnej przypowieści o synu marnotrawnym. To historia o chłopcu, który roztrwonił cały ojcowski majątek (w tym przypadku zaczęło się od sprzedaży elementarza - jedynego posiadanego dobra), o chłopcu, który podążał za przyjemnością i życiem po najniższej linii oporu. To także opowieść o ojcu, który przyjmuje syna marnotrawnego z otwartymi ramionami, i który już wszystko mu wybaczył, zanim ten zdążył wypowiedzieć "przepraszam". Warto zwrócić uwagę na to, że przez cały ten czas, kiedy Pinokio upadał coraz niżej, jego ojciec szukał go i czekał na niego, zawsze gotowy do tego, aby przyjąć go z otwartymi ramionami.

Czy naprawdę muszę mówić, że warto przeczytać tę książkę? Co prawda jest to wydanie skrócone, ale nie ze szkodą dla treści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.