4 listopada 2016

o. Adam Szustak: Upojeni Bogiem


Ojca Szustaka nie trzeba nikomu przedstawiać, a przynajmniej tak mi się zwykle wydaje. Kiedy spotykam się z pytaniem "a kto to taki?" zawsze jestem zaskoczona. Czasami zapominam, że YouTube nie jest tym samym, co telewizja i na "Langustę na palmie" trafiają ci, którzy albo jej szukają, albo odnajdują ją w podpowiedziach. Zatem tych, którzy jeszcze nie wiedzą kim jest ojciec Adam, informuję, że to dominikanin, szaleniec Boży, który głosi kazania z (jak sam mówi) "największej ambony świata", czyli z YouTube. Jeśli jeszcze go nie znacie, to tam go szukajcie.

"Upojeni Bogiem" to prawdziwa historia o miłości. O miłości Boga do człowieka. W krótkich rozważaniach wokół fragmentów Pisma Świętego ojciec Adam porusza kwestie ważne dla każdego chrześcijanina. Zwróciłam uwagę szczególnie na kwestię spowiedzi, ponieważ dla wielu ludzi jest to temat bardzo trudny. Często wiąże się on z negatywnymi doświadczeniami z przeszłości. Ojciec Adam pisze wprost: "Jeśli spotkasz kapłana, który potraktuje cię niedobrze i bez miłości, odejdź od tego konfesjonału"(1). Dominikanin namawia do tego, aby mieć odwagę nie godzić się na sytuacje, które nie powinny mieć miejsca. Przekonanie, że trzeba "wytrwać do końca" takiej spowiedzi, jest błędnym przekonaniem, w sytuacji kiedy kapłan podchodzi do ciebie bez miłości - pisze dominikanin.

Ojciec Szustak poświęca uwagę także tym, którzy przesadnie użalają się i umartwiają nad swoim losem. Zwraca się do nich w następujących słowach: "Zadziw się Bogiem. Zadziw się tym, jaki On jest dobry, nie myśl o sobie. Nie myśl ciągle o tym, jaki to ty jesteś grzeszny i słaby"(2). Oczywiście nie chodzi o to, żeby nie zauważać grzechu i udawać, że go nie ma, ale o to, żeby zmienić punkt widzenia. Przestać patrzeć tylko na siebie i skierować wzrok we właściwą stronę.

Książka jest także zachętą do tego, aby nie bać się rzeczy trudnych. Nie uciekać od lęków, obaw, ale stawiać im czoła. Często jest tak, że za tym lękiem kryją się naprawdę fantastyczne rzeczy (co ojciec Adam lubi często powtarzać w swoich filmikach na YouTube). Mowa o tym również w kwestiach dotyczących relacji międzyludzkich: "Czasem mamy taką pokusę, żeby wszystkie nasze relacje były łatwe i przyjemne. Że gdy pojawia się coś trudnego, jakiś konflikt, najlepiej obejść go bokiem, poczekać. Nie. To trzeba zalać winem. To trzeba zalać prawdą"(3). A co to znaczy? Tego dowiedziecie się dzięki lekturze książki.

Dla mnie była to wspaniała podróż, otwierająca nowe perspektywy, pozwalająca jeszcze bardziej "zachłysnąć się" Słowem Bożym. Czasami wzruszająca, czasami trudna, ale podczas tej czytelniczej wędrówki kilka razy zdarzyło mi się po prostu zwyczajnie ryknąć śmiechem. Nie od wczoraj sądzę, że w śmiechu jest coś absolutnie niezwykłego, ponieważ przy jego pomocy można bardzo skutecznie zwiększać ilość dobra w świecie. Zachęcam do lektury książki i do refleksji nad nią.

-------
Przypisy:
(1) o. Adam Szustak, Upojeni Bogiem, Kraków 2001, s. 121.
(2) Tamże, s. 100.
(3) Tamże, s. 37.

2 komentarze:

  1. Ależ nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ją przeczytać.

    "Zadziw się Bogiem. Zadziw się tym, jaki On jest dobry, nie myśl o sobie. Nie myśl ciągle o tym, jaki to ty jesteś grzeszny i słaby" - piękne słowa, takie do mnie, trafiają dokładnie tam, gdzie trzeba.

    serdeczności i inne hipopotamy,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo warto!
      serdeczności i pękate jednorożce,
      Też M. :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.